Strona główna Lech Poznań Galeria obrazów Kontakt Pozycjonowanie
Oficjalna strona Mateusz Wojtkowiak
www.mwojtkowiak.ogicom.pl
Strona główna
www.MWOJTKOWIAK.ogicom.pl
Oficjalna strona Mateusz Wojtkowiak

 " Jesteś tak dobry JAK TWÓJ OSTATNI MECZ!!"


Witam i zapraszam do zapoznania się ze stroną.

Mateusz Wojtkowiak - grupa Drifting.sky.pl


Jeżeli uważają Państwo, że na Oficjalnej stronie Mateusz Wojtkowiak brakuje jakichś informacji lub któryś z tematów mógłby zostać uzupełniony o nowe proszę o kontakt pod adresem m.wojtkowiak@ogicom.pl. Stawiam sobie za cel stworzenie miejsca, w którym będą mogli Państwo znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania związane z tematyką strony

.

Moja przygoda z piłką zaczęła się już podczas moich narodzin, kiedy to dostałem od ojca pierwszą piłkę. Dziś football wypełnia całe moje życie . Pierwsze nauki pobierałem od taty który to zaraził mnie magią piłki nożnej. Chcąc ojcu dorównać zapisałem się do Szkolnego Klubu Sportowego. Tam jednak nie znalazło się dla mnie miejsce. Nauczyciel ze względu na mój wiek (byłem najmłodszy), nie potraktował moich chęci poważnie. W ten dzień kiedy nie dostałem się do szkolnej drużyny, tata oznajmił mi że za parę dni odbędzie się nabór do drużyny Lecha Poznań. Troszkę zniesmaczony przez nauczyciela jednak z ogromną chęcią pokazania i udowodnienia błędu rozpoczełem przygotowania. Pochłonięty grą spędzałem dnie na boisku. Pęknięcie nadgarstka spowodowało moje mieszane uczucia i czy to wszytko jest warte. Doszedłem jednak do wniosku że nie należy się tak łatwo poddawać. Stawiłem się na nabór z gipsem na ręce. Mój wysiłek się opłacał ponieważ mój przyszły trener zezwolił mi na udział w selekcji. Ze 150 chłopaków którzy pojawili sie na naborze zakwalifikowałem się do 20 najlepszych. Od tamtej pory tworzyliśmy drużynę.


"Początki są zawsze trudne..."
W 2 tygodnie po naborze udaliśmy się na swój pierwszy turniej na którym nie odnieśliśmy nawet zwycięstwa. Boiska swarzędzkiego zespołu pokazały jak piłka nożna jest trudna. Wielu chłopaków poddało się jednakże ja widziałem światełko w tunelu i mimo takiego rozwoju sytuacji nie podałem się. W 14 dni po nieudanym turnieju udaliśmy się na turniej międzynardowy do Śremu. Odnieśliśmy tam pierwsze zwycięstwo w tym składzie. Zaczeliśmy patrzeć z optymizmem na przyszłość. Turniej ten pokazał że ciężka praca daje owoce. Jak się okazało w rok po pierwszym zwycięstwie odebraliśmy złoty medal w międzynarodowym turnieju w Śremie.


"Moja pierwsza bramka..."
W krótkim czasie rozpoczeliśmy grę na dużym boisku po 11 zawodników. Zostaliśmy oficjalnie umieszczenie w lidze o naszej kategorii wiekowej. Nasza przygoda z piłką dopiero się rozpoczynała. Mecze odbywały się w całej Wielkopolsce. Na moją pierwszą bramkę nie czekałem długo. Strzeliłem pierwszego gola w barwach Lecha Poznań przeciwko Rakiecie Biedrusko. Choć był to mało wymagający przeciwnik ale byłem bardzo dumny z siebie. Ostatecznie rozgrywki ligowe zakończyliśmy na 2 miejscu bo było ogromnym osiągnięciem niespełna rocznej drużyny.


"Reprezentacja Wielkopolski..."
W 2002 roku dostrzegł mnie trener reprezentacji regionu wielkopolskiego. Zostałem zaproszony na mecz sprawdzający pomiędzy Reprezentacja Wielkopolski a Reprezentacją Poznania w której barwach wystąpiłem. Po tym meczu zostałem powołany na mecze Reprezentacji Wielkopolski która mierzyła się z innymi reprezentacjami regionów. Od tamtego czasu byłem regularnie powoływany na mecze Kadry Wielkopolski.

"Nowy klub..."
Liceum Ogólnokształcące nr XIV im Kazimierza Wielkiego stało się naszą szkołą. W trakcie fuzji Lecha z Amicą Wronki wiele się pozmieniało. Rodzice zostali odciążenie finansowo. Klub zaczął wszystko wspierać pieniężnie. Nowy-stary Lech z aspiracjami na udział w pucharach zaczął wspierać zaplecze młodzieżowe. Zaczęły się liczne transfery nie tylko w pierwszym zespole ale także w zespołach juniorskich. W taki o to sposób wymianie uległa 3/4 drużyny. Ze "starej" drużyny w podstawowej jedenastce regularnie występowałem tylko ja wraz z jednym kolegą. Reszta moich starych kolegów musiała ustąpić nowym kolegom którzy wydawali się być w bardziej optymalnej formie.

"THE END..."
Piłka nożna stała się dla mnie metodą na życie. Wiązałem grę ze swoja przyszłością. W każdy trening, w każdy mecz angażowałem się maksymalnie nie bacząc na zdrowie. Spowodowało to że zaczęło występować u mnie nadciśnienie sercowe. Coraz częściej występujące mdłości i zawroty głowy były powodem przerwania treningów i udania sie do lekarza. Po długotrwałych badaniach, orzeczeniem lekarza nie wolno mi uprawiać sportu zawodowo. Po tym orzeczeniu długo nie mogłem zrozumieć dlaczego mnie to dotyczy. Nie mogłem pogodzić się z tym.

"Dziś..."
Obecnie gram w piłkę rekreacyjnie bo nie wyobrażam sobie życia bez footballu. Jak tylko czas pozwala spotykam się z kolegami i rozgrywamy mecze.









LINKI:
 
O mnie
Szkolne życie
Studia
Epizod football
Osiągi

ImięMateusz
NazwiskoWojkowiak
Wiek20 lat
PozycjaPomocnik
KlubLech Poznań




kciuk



Strona główna Lech Poznań Galeria obrazów Kontakt Pozycjonowanie Usługi transportowe Poznań Transport Poznań Poznaniak Poznań